Dark Echoes: Słowami o dźwiękach

Rozmowa ze Zbigniewem Krzywańskim

„Teatr jest świetnym miejscem do fajnej pracy.”

Witam Wszystkich.

Mamy dziś przyjemność gościć kolejnego artystę, kompozytora, gitarzystę, współzałożyciela zespołu Republika oraz zespołu Depresjoniści – Zbyszka Krzywańskiego. Witam Cię serdecznie.
Nasze dzisiejsze spotkanie chciałbym poświęcić trochę przeszłości – między innymi wspomnieć ś.p. Grzegorza Ciechowskiego, ale porozmawiać także o teraźniejszości, o tym, co aktualnie robisz, jak przebiega Twoja kariera muzyczna? Z kim grasz, współpracujesz..

 

ZK  Melduję się! Witam wszystkich! Cóż… Po śmierci Grzegorza mogłem zawiesić gitarę na kołku (parę mało życzliwych osóbkrzywanski uważało, że tak byłoby godnie)albo starać się robić dalej to, co najlepiej potrafię. Dziś mam zespół założony wspólnie z Jackiem Bończykiem – Depresjoniści, jestem kompozytorem teatralnym, producentem muzycznym. Mam na swoim koncie 2 płyty zespołu + 1 płytę teatralną z musicalu Terapia Jonasza. Oprócz tego 8 premier teatralnych: KOT W BUTACH (Teatr Horzycy, Teatr Syrena), musical TERAPIA JONASZA (Teatr Rozrywki Chorzów) musical ZORRO (Teatr Muzyczny w Łodzi), KARAMPUK, PINOKIO oraz AMELKA, BÓBR I KRÓL NA DACHU (Teatr Baj Pomorski  w Toruniu), Obywatel (Teatr Horzycy  w Toruniu). Jestem po prostu twórcą teatralnym . Zacząłem rzeczywiście w Toruniu w Baju Pomorskim, ale później, a to już wynik pracy spółki Bończyk_Krzywański, zacząłem pracować „w Polsce”. Teatr to świątynia sztuki, więc, jeśli ma się fajną ekipę (a my taką mamy), można robić z wielką przyjemnością świetne rzeczy.

 

 

KA  Witam Zbyszku ..to znaczy ,że jesteś spełnionym człowiekiem ,jak na warunki Polskiego Showbiznesu?

ZK Czy jestem spełnionym człowiekiem? To zależy. Mógłbym powiedzieć, że tak, ale to oznaczałoby, że nie mam już nic więcej do zaoferowania. Miałem potężną popularność porównywalną, zachowując proporcje,  do Beatlesów.  Byłem beneficjentem wielkich sukcesów artystycznych. Ale to wszystko nic… Pewnie będę działał do końca życia. Dlatego mi kompletnie lata i powiewa podniesienie wieku emerytalnego do 67 lat.

 

NO Witam Zbyszku, widzę, że pomimo przeżyć jakich doznałeś w przeszłości, nadal robisz to lubisz i wykonujesz najlepiej. Po jakim czasie od śmierci Grzegorza znowu zająłeś się muzyką?

Praktycznie od razu. Jeszcze wiosną 2002 roku zbudowałem swoje studio. I tak miałem takie plany. Wtedy Grzegorz pewnie tak samo często przyjeżdżałby  do pracy do mnie jak ja do niego. Pracy od początku miałem sporo. Niewielu wie, że opracowywałem i nagrywałem muzykę dla DeAgostini (polski Disney) na płyty do serii książeczek „Kubuś Puchatek i Tajemnice przyrody”. To jedna z moich pierwszych prac. No i płyta Depresjoniści oraz praca dla TV (oprawy muzyczne). Pewnie niewielu z Was wie, że przez kilka lat np. obrady Sejmu i Senatu emitowane były z moją oprawą muzyczną.  Później doszedł teatr i tak działam dalej.

WN Powiedz, skąd zainteresowanie tą stroną muzyczną?

ZK  Ochota, przede wszystkim ochota.  To wyzwanie! Trochę trudniejsze zadanie. Ale i też możliwości,  jakich nie daje scena. Można, a niekiedy trzeba, wchodzić w te obszary muzyczne, w których się jeszcze nie było. Polecam choćby naszego Zorro. Jest na Youtube taki kolaż przygotowane przez Jacka, obejrzyjcie. Np. Terapia Jonasza to wycieczka w stronę, którą wiele lat temu chcieliśmy udać się jeszcze z Grzegorzem, czyli w stronę estetyki Franka Zappy. Teatr jest świetnym miejscem do fajnej pracy.

WN  W jednym z wywiadów stwierdziłeś, że muzyka w sztukach dla dzieci to dla Ciebie rodzaj misji cywilizacyjnej. Jakimi odbiorcami są według Ciebie dzieci?

ZK  Dzieci to najbardziej wymagająca publiczność. Jej nie zmanipulujesz. Traktują sprawy prosto i logicznie. Jak na razie udaje nam się być wiarygodnymi, mamy fule na każdym spektaklu każdego tytułu. A kondycja teatru? Wydaje mi się coraz lepsza. Ludzie chodzą do teatru, mimo podnoszonych (i słusznie) cen za bilety. Pewnie nie utrzyma się tzw. teatr repertuarowy (rodzaj zatrudnienia aktora), ale teatr będzie się rozwijał. To jednak obcowanie ze sztuką bezpośrednio.

KA Czy obecnie teatr w naszym kraju nie jest nieco na uboczu? Jednak aktorzy zamiast w dobrych sztukach grają ogony w serialach….a ludzie nieco odwykli od Sceny Teatralnej?

ZK Teatr nie jest na uboczu. Frekwencja jest niezła no i to sztuka bez oszustwa. Teatry (co niektóre) narzekają na brak kasy. Pewnie będzie rewolucja w sposobie zatrudniania aktorów (kontrakty jednorazowe czy sezonowe) ale dla takich jak ja niewiele się zmieni. I to dobrze.  A co do tych seriali. Są seriale i „seriale”. A żyć z czegoś aktor musi. Nie lubię telenowel ale kilka seriali było ostatnimi czasy niezłych  np. Tajemnica twierdzy szyfrów, Czas honoru czy genialne Ranczo.

WS Witaj Zbyszku, czym według Ciebie różni się praca nad muzyką do spektakli teatralnych od „normalnej” pracy nad nagraniami?

ZK  I to twórczość, i tamto twórczość. Jak przygotowujesz płytę, to co… komponujesz piosenki, aranżujesz, robisz próby, siedzisz w studio, aż pojawi się to, do czego dążyłeś, czyli gotowy całościowy przekaz. W teatrze jest to samo, tylko zaczyna się od libretta lub scenariusza. To określa całą resztę. Np. po przeczytaniu libretta do Zorro wiedziałem, że muszę wejść na obszary flamenco, Gypsy Kings, no i generalnie muzyki latynoskiej. I tak powstawały utwory śpiewane, a te z kolei były źródłem muzyki ilustracyjnej. Dochodzą do tego życzenia choreografa itd.

WN  Zbyszku, zostałeś zaproszony przez Glacę do projektu My Riot jako takiego progresywnego gitarzystę. Powiedz jak oceniasz polski rynek progresywny, jak oceniasz polskich muzyków sceny progresywnej, która obok sceny brytyjskiej, holenderskiej czy niemieckiej wypromowała, i wciąż promuje naprawdę ciekawych instrumentalistów?

ZK Znam parę osób z tego środowiska i bardzo je sobie cenię. Jak w każdej dziedzinie trzeba być po prostu jak najlepszym, aby uczciwie sobie spojrzeć w twarz w lustrze. A My Riot? Świetna przygoda. Glaca przysłał mi swoją propozycję piosenki, a ja dodałem do niej to, co uważałem za stosowne. Wyszło pięknie. Zagrałem trzy razy z My Riot ten numer na koncercie. Było super!

WN Pięknie..czyli rozumiem, że współpraca z My Riot będzie dłuższa?

ZK Może… Glaca to świetny facet i bardzo konkretny, zdyscyplinowany artysta. A ja to lubię.

KA Czyli odnalazłeś swoje miejsce …swoja niszę..i to jest TEATR…

ZK Czy odnalazłem swoje miejsce akurat w teatrze? Na pewno jest to miejsce. które uwielbiam i, co ważne, to miejsce lubi mnie. Ale, broń Boże, nie zrezygnowałem ze sceny rockowej, wprost przeciwnie. Zespół ma przerwę  z przyczyn obiektywnych. ale siedzę nad nowymi numerami. Na skutki trzeba będzie trochę poczekać ale ja już nie muszę ścigać się z tzw. „aktualnie popularnymi szarpidrutami” (takie żartobliwe określenie Grzegorza).

WN Powiedz, do której płyty Republiki masz największy sentyment i dlaczego?

ZK  Nie mam ulubionej płyty Republiki. Kocham je wszystkie tak samo. Każda znaczy dla mnie co innego, powstawała w określonych czasach, warunkach, moim momencie życia. To trochę ta jakby zapytać, które ze swoich dzieci szczególnie kochasz. Ja kocham wszystkie swoje dzieci.

NO Po rozpadzie Republiki powstał Obywatel GC. Dlaczego nie grałeś w tym zespole razem z Grzegorzem tylko grałeś w formacji Opera?

ZK Zespół Republika przestał istnieć. Obywatel GC to była odpowiedź Grzegorza na zaistniałą sytuację. My wtedy rozstaliśmy się NAPRAWDĘ. Pod każdym względem. Chociaż bardzo szybki zaczęliśmy za sobą „tęsknić”.  Efekt? Reaktywowana Republika.

WK W każdą rocznicę odejścia Grzegorza uważnie słucham, jak w Trójce Piotr Stelmach wspomina z Wami dawne czasy i zawsze niezmiennie towarzyszą temu duże emocje…i w końcu doszedłem do wniosku, że od lat nic się nie zmieniło i zawsze jest tak samo emocjonalnie – czy bardzo się mylę..?

ZK Emocje Piotra to jego emocje. Był zawsze wielkim fanem. Ja siłą rzeczy reaguję trochę inaczej. Dla mnie Republika to 20 lat mojego życia i korzenie tożsamości artystycznej. No i cała sfera relacji w bardzo małym gronie ludzi. Zupełnie inne emocje. No i jest trochę tak, jak traci się żonę, męża i wychodzi drugi raz za mąż lub żeni się – pamiętamy, wspominamy, chodzimy na grób, nieraz tęsknimy ale w rzeczywistości mamy nowego męża czy żonę, a może i dzieci. Ważne, aby te starsze dzieci były kochane tak samo jak te młodsze.

MW Czy dziś istnieje według Ciebie polski zespół, który ma taki potencjał, styl charyzmę, przesłanie, jaką miała w ówczesnych czasach Republika ?

ZK Inne czasy, o czym innym się śpiewa. Trudno mi na to pytanie odpowiedzieć. Przecież Republika nie była jedynym świetnym zespołem. Jest wielu  znakomitych twórców i wykonawców. Chociaż mało ich w mediach.

WK Drogi Zbyszku …za każdym razem gdy słucham Republiki od początków do ostatnich utworów – ciśnie mi się na usta pytanie …- co by było , gdyby -…Jak byście brzmieli dzisiaj w pełnym składzie…? Zastanawiałeś się kiedyś nad czymś takim..?

ZK Nad tym nie wolno się zastanawiać. Można to wyjaśnić brutalnie: „umarł król, niech żyje król”, można też wyjaśnić to inaczej. Załóżmy, że komuś umiera żona, którą bardzo kochał, ma z nią dwójkę dzieci. Ale chce żyć dalej i po jakimś czasie żeni się po raz kolejny. Rodzą się dzieci z tego związku. I pojawia się niewłaściwe pytanie: „Stary jakby wyglądało Twoje życie, gdyby żyła Twoja pierwsza żona?” Wszystko płynie, a w moim życiu popłynęło właśnie tak.  Pamiętam o Grzegorzu, jestem z Republiki. Ale dziś jestem w innym miejscu czyli – „Chodzę na grób swojej pierwszej żony, pamiętam…  ale kocham obecną”.

KA Jak przebiegała współpraca z Grzegorzem….?

ZK Spójrz na efekty tej pracy. Żartuję… To temat na osobną rozmowę. Praca układała się świetnie.

WN Zbyszku, czy masz swoich ulubionych wykonawców prog rocka? Jeśli tak, których spośród krajowych cenisz najbardziej, a których spośród zagranicznych? I co Ciebie, jako instrumentalistę, ciekawi w progresji?

ZK Tak, oczywiście. Ale to banał, bo wymienię pewnie tych, których się spodziewasz. King Crimson, Belew, Fripp, Eno, Byrne, Tool, Pink Floyd…. wiele by jeszcze  można wymienić.  Jestem przede wszystkim twórcą, więc interesuje mnie to, co w całości składa się na muzykę – kompozycja, produkcja muzyczna, sprawy instrumentalne. Nie skupiam się na sprawach tylko jako instrumentalista.

NO Co sądzisz o współczesnych „coverach” jeśli można je tak nazwać utworów Republiki?

ZK  Z reguły świetne, dzięki tym coverom nasze piosenki żyją już swoim własnym życiem.

 

 

WN Zbyszku, w imieniu swoim i słuchaczy pięknie dziękuję za spotkanie, chciałbym życzyć Ci dalszych wspaniałych sukcesów, tych muzycznych i niemuzycznych. Mam nadzieję na ponowne spotkanie ze słuchaczami Muzyki Duszy w przyszłości.. Dziękuję. Pozdrawiam.

 

Wywiad przeprowadzony 25.05.2013r.

 

opracowanie: Waldemar Nawrot

Forum Muzyki Duszy

 

odnośnik do forum Muzyki Duszy

Forum Muzyki Duszy

Z założenia jest to miejsce, które ma służyć podnoszeniu świadomości muzycznej słuchaczy i artystów oraz jednoczyć miłośników wartościowej muzyki. Forum istnieje blisko rok, a już doczekało się obecności ciekawych artystów i ludzi kochających dobrą muzykę. Udało się nam zorganizować interesujące spotkania muzyków ze słuchaczami, takimi jak Mirosław Gil z Collage, Zbigniew Krzywański z Republiki i Krzysztof Jaryczewski z Oddziału Zamkniętego.
W niedalekiej przyszłości planujemy spotkania z kolejnymi artystami, także sceny prog rocka i chcemy pogłębiać naszą wiedzę muzyczną.
Forum otwarte jest dla wszystkich tych, którzy chcą wymieniać się swoimi poglądami muzycznymi. Kształt i forma tego miejsca ulega ciągłym ewolucjom i poszukuje nowych rozwiązań. Naczelnym jednak celem jest prezentowanie dobrej muzyki i pozytywne oddziaływanie na odbiorcę.
Zapraszamy wszystkich zainteresowanych do odwiedzenia nas. Stawiamy na jakość i dobrą muzykę 🙂