Dark Echoes: Słowami o dźwiękach

Muzyka Duszy: wywiad z Mirosławem Gilem

„Są różne momenty powstawania muzyki, sam nie wiem, skąd ona przychodzi…”

Rozmowa z Mirosławem Gilem.

 

Mamy dziś zaszczyt gościć na forum „Muzyki Duszy” – nie zawaham się powiedzieć – jednego z najwybitniejszych polskich gitarzystów i kompozytorów rockowych, lidera zespołów Collage, Mr. Gil, Believe – Mirka Gila.

Witam Cię serdecznie!

 

Mirek, zrobiło się głośno o reaktywacji grupy Collage w składzie: Robert Amirian, Mirek Gil, Krzysztof gilPalczewski, Piotr „Mintay” Witkowski i Wojtek Szadkowski, a więc są to muzycy najsłynniejszego składu Collage. Ostatni raz pojawiliście się w tym składzie na scenie 14 grudnia 2002 roku w katowickim klubie Kwadraty, jako główna atrakcja koncertu „Obrazy z przeszłości” poświęconego pamięci Tomasza Beksińskiego.


Powiedz, na ile obecnie możemy mówić o realnej reaktywacji zespołu? Czy trwają rozmowy oraz czy, i kiedy możemy spodziewać się nowej płyty Collage w powyższym składzie?

MG Tak, koncert będzie w Warszawie w październiku w klubie Progresja, ale czy w tym składzie, jeszcze nie wiadomo. Na pewno jednak będzie 26-go; zapraszam na godz. 18.00

 

Pociągnę wątek dalej i zapytam, jeśli nie jest to żadną tajemnicą, kto z tych osób – Robert Amirian, Krzysztof Palczewski, Piotr „Mintay” Witkowski czy Wojtek Szadkowski, jest najbliżej grania w reaktywowanym Collage?

MG Skład ogłosimy niebawem.

 

Z jednej supergrupy Collage kilka innych… doskonałych również, ale jaka była faktyczna przyczyna rozpadu zespołu, zresztą po takiej „cudowności” jaką była płyta „Safe” ? Czy tylko plajta wytwórni, czy też aż tak znaczące różnice artystyczne między Wami muzykami ?

MG Nie, różnic artystycznych nie było, wytwórnia nas oszukała i nie wypłacono nam żadnych tantiem, byliśmy bez grosza, no i załamaliśmy się, przestaliśmy grać ze sobą, życie…

 

SI Music padło, to fakt, ale wasze płyty potem wznowił także Metal Mind (z bonusami).

MG Tak, ale to nie ma związku z nami.

 

Jak powstała nazwa grupy Believe? (dlaczego właśnie taka i kto był pomysłodawcą?)

MG Nazwę „Believe” wymyślił Tomek Różycki, a dlaczego tak? Chodziło mu o wiarę w siebie, chcieliśmy coś razem zrobić, ale nie wyszło.

 

Jaki zespół / wykonawca był / jest dla Pana największą inspiracją podczas tworzenia?

MG Wykonawców jest wielu i wszystkich znasz, Ci sami, których wszyscy słuchamy, nie mam jakiś specjalnych , wyszukanych artystów, którzy mnie inspirują… raczej życie.

 

Mirku, czy jest jakiś gitarzysta, który Cię szczególnie inspiruje?

Słucham wielu gitarzystów, ale moim idolem jest David Gilmour .

 

Byłaby jakaś realna szansa na zagranie czegoś z repertuaru Collage na trasie Believe? Mnie przede wszystkim zależy na „Living In A Moonlight” (to jest mój ulubiony utwór Collage)?

MG  Nie w Believe, ale usłyszycie to na koncercie 26 października w klubie Progresja w Warszawie w wykonaniu Collage.

 

Trafiłem ostatnio na aukcjach na japońskie wydanie płyty „Collage” i w związku z tym zastanawiam się, jak dochodzi do tego, że płyta zostaje wydana w Japonii? Interesuje też mnie, jak to jest z tą jakością dźwięku, czy w Japonii jest jakaś dodatkowa obróbka materiału dźwiękowego, czy to tylko duża staranność przy tłoczeniu (bo że różnica w jakości dźwięku jest to nawet głuchy słyszy, tylko zastanawiam się, skąd ona się bierze)?

MG Tak, wszystkie płyty zostały wydane w Japonii, nie ma dodatkowej obróbki dźwięku. Więcej na ten temat nie wiem.

 

Jak to jest z tą Japonią? Czy w Japonii macie wielu fanów?

MG …chyba tak, jeżeli się tam sprzedało więcej płyt niż Vadera i Edyty Górniak.

 

Jakie są Twoje zainteresowania pozamuzyczne?

MG …sport, piłka nożna, siatkówka i rowerek.

 

Czy trudno jest uwierzyć w siebie, że to, co robisz, układasz czy komponujesz stanie się przyjęte pozytywnie… Czy zwracasz uwagę na to, co piszą krytycy?

MG  Każdy z nas lubi być chwalony, ale jak jest inaczej ,trudno, robię swoje. Moim głównym recenzentem jest rodzina i jej ufam…

 

Jak byś ocenił sprzedaż swoich płyt w kraju i za granicą. Czy są znaczące różnice w zainteresowanie się prog rockiem?

MG Tak, rynek europejski i światowy jest po prostu szerszy i fajnie, że płyty kupują ludzie na całym świecie jest to cholernie miłe. To naturalne, że tam mamy więcej fanów.

 

 

Wasze brzmienie ,Wasze koncerty słyszy się z taką samą dokładnością co do jednej nuty jak nagrane na płycie!!! Nie raz porównywałem tę Waszą dokładność z zespołem Rush… Oni też potrafią zagrać koncert jak na płycie.. Czy wspólnie komponujecie wasze melodie utwory??? Czy trudno jest odzwierciedlać nuta po nucie na koncercie…

MG Nie jest to prawda, zawsze troszeczkę zmieniamy aranżacje na koncerty, ażeby utwory nam się nie znudziły. Dużo improwizujemy. Zachowujemy podstawowa formę, a potem… improwizacja.

 

Rozwijaliście się w okresie dość burzliwym – jako Collage, w czasach przemian, ale był to także okres ,kiedy kapele w Polsce rodziły się jak grzyby po deszczu i w związku z tym zapewne ciężko było się przebić… Jak Wam się to udawało i jaka szkołę wyniosłeś z tamtego okresu na dzisiejsze czasy?

 MG  Było cudownie i tamte czasy  nie wrócą, nie mówię o sprawach ustrojowych państwa, ale nam grało się cudownie i ludzie chodzili na koncerty. Dziś z tym jest bardzo słabo, ale mówię o Polsce , ponieważ ludzie z Europy są i słuchają koncertów, niestety, taka jest prawda.

 

W karierze Collage mieliście epizod z Oddziałem Zamkniętym… i wspólny koncert w Moskwie… jak Wam się współgrało? Opowiesz o tej przygodzie za wschodnią granicą? Jak wspominasz członków Oddziału zamkniętego?

MG Wiesz, jestem sąsiadem Wojtka Pogorzałki, bo tak go nazywam od dzieciństwa, Oddział cudo, Moskwa wtedy odlot, dużo wszystkiego było z Oddziałem.

 

Mirku… to, że słychać u Was Marillion – to jest bezsprzeczne… Jeśli chodzi o Collage… piszą też o porównaniach z Genesis…  a ja tam jeszcze słyszę Exodus… lubiliście ich?

MG Tak, lubię ich, ale oni byli bardzo, moim zdaniem,  podobni do Genesis.

 

Opowiesz o Fuggazzi i o Fishu ?

MG Świetny klub, o Fishu.., dużo „wódy z nim wypiłem” za mało czasu, aby sie rozpisywać, proponuję kawę mieszkam blisko „świerszcza”.

 

Co było, Mirku, dla Ciebie inspiracją do powstania albumu „I Want You To Get Back Home”, opowiedz, proszę, o tym, co zdecydowało o doborze utworów , jakie się w nim znalazły . Album zawiera wspaniałe kompozycje!

MG To historia o moim koledze, którego znam od 40 lat , razem na jednym podwórku sie wychowywaliśmy, spotkałem go i dowiedziałem się ,że jest bezdomnym. To płyta o nim i o naszej przyjaźni, pomagam mu i musiałem taka płytę nagrać, to tak w skrócie.

 

W jakim kraju gra się Panu koncerty najlepiej (atmosfera, publika, organizacja) i czy piłka nożna to też pasja? 🙂

MG Stara Anglia, rewelacja, w zeszłym roku festiwal. Piłka – tak, to mój konik.

 

Na okładkach „Moonshine” i „Safe ” znalazły się reprodukcje obrazów Zdzisława Beksińskiego….wiem ,że lubił was Tomek Beksiński… znałeś go osobiście? Możesz coś powiedzieć o nim od siebie?

MG Tak, znałem go, był to bardziej przyjaciel Wojtka, cudowny człowiek, geniusz, muzyka i film to jego pasje, w domu u niego czułem się jak w sklepie z najlepszymi płytami i kasetami video. To jemu zaniosłem pierwsze demo Collage, bardzo mu się spodobało i tak narodziła się przyjaźń.

 

Czy zdarzyło się, że przyszedł do Was Tomek i powiedział  – „nie, chłopaki, to się nie nadaje!” Czy w ogóle odnosił bezpośrednio do muzyki, komentował, proponował?

MG Uwielbiał muzykę Collage.

 

Czy trudno jest uwierzyć w siebie, że to co robisz, układasz czy komponujesz stanie się przyjęte pozytywnie? Czy zwracasz uwagę na to, co piszą krytycy?

MG Każdy z nas lubi być głaskany i chwalony, podobnie jest ze mną, ale mam dystans do dziennikarzy i recenzji, zależy mi najbardziej na publiczności.

 

Jak i od czego zaczęła się Pańska droga muzyczna?

MG Och, miałem być trenerem piłkarskim, ale razem z Jarkiem Wajkiem rzuciliśmy studia dla muzyki, oczywiście grałem juz wcześniej i zaczynałem w swoim zespole o nazwie „Tris Plus” w szkole podstawowej, graliśmy śmieszne kawałki; tak się zaczęło.

 

Jest wiele wspaniałych dźwięków na naszej krajowej scenie muzycznej…Jednak to, że jesteśmy tak bardzo oddaleni w zapóźnieniu powoduje, że tak trudno nam było i mimo wszystko obecnie także przebić się do Londynu ,czy za wielką wodę… Zachwycamy się tak wspaniałym Tool, ale często nie mamy świadomości o takich formacjach, jakie powstały na naszej ziemi jak m.in Kobong Roberta Sadowskiego. Czy znałeś Roberta i co sądzisz o jego twórczości?

MG  Tak, znałem go bardzo dobrze, graliśmy w jednej sali prób w Stodole, genialny gitarzysta i kompozytor, wtedy kapela z Robertem Gawlińskim nazywała się Madam.

 

W 1996 roku część muzyków Collage pomagała zespołowi Quidam w nagraniu debiutanckiego krążka. Mirku – jak wspominasz tę współpracę z młodym wówczas zespołem Quidam?

MG Było bardzo miło, zagrałem nawet solówkę na tej płycie, chłopcy wystraszeni, ale byli grzeczni i się słuchali. Cha, cha!

 

Pytanie trochę uniwersalne, ale mnie to bardzo intryguje, dlaczego polskie grupy progresywne są mało popularne w mediach, są bardziej znane za granicą, nie ma rodzimej promocji – takiej,  na jaką zasługują ?

MG To pytanie do dziennikarzy… Dlaczego? Sam nie wiem.

 

Jak podchodzisz do tworzywa muzycznego ,czy twoje kawałki powstają ot tak, jak doskonała inspiracja z góry ,czy rodzi się Twoja muzyka w ciszy medytacyjnej kontemplacji, jak powstają tak cudownego uroku dźwięki?

MG Są różne momenty powstawania muzyki, sam nie wiem, skąd ona przychodzi, nie zastanawiam sie nad tym, działam intuicyjnie.

 

Mirku, z kim chciałbyś zagrać na jednej scenie albo w swoim projekcie, o kim marzysz, aby zaprosić go teraz do współpracy?

MG  Nie miewam takich marzeń, ale Gabriel to jest to…

 

Czy to jest tak, że młodsi muzycy ciągną w Twoją stronę, czy do kolejnych zespołów, projektów Ty dobierasz muzyków?

MG Nie lubię słowa projekt, zespół to podstawa, wtedy w bliskiej grupie ludzi może powstać dobra muzyka. Nikogo nie dobieram, gram z tymi samymi ludźmi od kilku lat i nawet więcej, np. z Przemasem gram 30 lat…

 

Czy na nowej płycie brzmienie Believe ulegnie jakiejś przemianie, czy raczej będzie to kontynuacja dotychczasowej stylistyki?

MG  Teraz ” Collage”, nie myślę o „Believe”…

 

Czy ewentualna reaktywacja Collage, nawet na jeden koncert czy projekt, to ukłon dla fanów czy też próba połączenia sił na stałe ? Czy może gest dla komercji / oby nie :)/

MG Na dłużej, spokojnie…

 

W każdym z nas na pewnym etapie dzieciństwa kształtuje się świadomość muzyczna… i muzyka zaczyna rysować się w naszej wyobraźni coraz wyraźniej… pamiętasz, jakim artystą lub zespołem zafascynowałeś się po raz pierwszy…?

MG  Tak, Mark Bolan, młody geniusz.

 

Mirku, a co było dla Ciebie i muzyków Believe inspiracją do nagrania najnowszej płyty „The Warmest Sun In Winter”?

MG Karol jest autorem tekstów i wymyślił tytuł płyty, chodziło mu o mojego kolegę, bezdomnego i jego historia była inspiracją.

 

Powiedz, Mirku, jak rodziły się w Twojej głowie te dźwięki, to brzmienie? Przeżycia , emocje – fascynacja..? Pamiętasz swój pierwszy utwór?

MG Tak, zawsze, jak tylko zacząłem grać, nie chciałem grać coverów, kręciło mnie napisanie własnej piosenki.

 

Powiedz nam, czy pojawiają się u Ciebie ludzie młodzi, utalentowani po porady, lekcje… i jeśli tak, to co sądzisz o współczesnej twórczości, czy teraz jest łatwiej zaistnieć, czy dawniej było łatwiej (chociaż ja sama zawsze twierdzę, że artyści nie mają drogi usłanej różami…)

MG Tak, mam fajny zespół u mnie w studio. 13-to latkowie, ale jak grają… Super, jeszcze trochę trzeba dać im czasu, ale bardzo fajnie myślą i piszą super utwory. Dziś wcześnie sie zaczyna , wszystko sie zmieniło, dostęp do instrumentów itd.,  internet- jest łatwiej, a jednocześnie trudniej, bo jest duża ilość zespołów.

 

Collage przez pierwsze lata istnienia śpiewał niemal wyłącznie po polsku. Co spowodowało zmianę języka utworów na angielski? Skąd taka decyzja?

MG Zainteresowanie zachodnich wytwórni zespołem.

 

Dziękujemy Ci za spotkanie. Życzę wszystkiego dobrego i mam nadzieję na ponowną rozmowę w przyszłości, razem ze słuchaczami „Muzyki Duszy”

Z tego miejsca, bardzo serdecznie Cię zapraszam do nas.
Pozdrawiam.

MG To ja wszystkim dziękuję i zapraszam do klubu  Progresja 26 października – koncert Collage.

 

Wywiad przeprowadzony 06.04.2013r – forum „Muzyki Duszy”

 opracowanie: Waldemar Nawrot

odnośnik do forum Muzyki Duszy

Forum Muzyki Duszy

Z założenia jest to miejsce, które ma służyć podnoszeniu świadomości muzycznej słuchaczy i artystów oraz jednoczyć miłośników wartościowej muzyki. Forum istnieje blisko rok, a już doczekało się obecności ciekawych artystów i ludzi kochających dobrą muzykę. Udało się nam zorganizować interesujące spotkania muzyków ze słuchaczami, takimi jak Mirosław Gil z Collage, Zbigniew Krzywański z Republiki i Krzysztof Jaryczewski z Oddziału Zamkniętego. 
W niedalekiej przyszłości planujemy spotkania z kolejnymi artystami, także sceny prog rocka i chcemy pogłębiać naszą wiedzę muzyczną.
Forum otwarte jest dla wszystkich tych, którzy chcą wymieniać się swoimi poglądami muzycznymi. Kształt i forma tego miejsca ulega ciągłym ewolucjom i poszukuje nowych rozwiązań. Naczelnym jednak celem jest prezentowanie dobrej muzyki i pozytywne oddziaływanie na odbiorcę.
Zapraszamy wszystkich zainteresowanych do odwiedzenia nas. Stawiamy na jakość i dobrą muzykę 🙂